IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Just let me die~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Seth
Marionetka

avatar

Liczba postów : 21
Data dołączenia : 22/04/2015

PisanieTemat: Just let me die~   Pią Kwi 24, 2015 7:13 pm


Imię i nazwisko: Seth Lawrence Maynard

Pseudonim: Law. Ewentualnie. Jeśli ktoś zna go na tyle

Wiek: Dwadzieścia jeden lat

Pochodzenie: Wexford, Irlandia

Grupa: Pacjent

Ranga: Marionetka




Choroby i słabości:
ஃ Skłonność do koszmarnych migren. Te pojawiają się rzadko i nie mają nic wspólnego ze zwyczajnym bólem głowy. Podczas ataku migrenowego Seth niemal nie widzi na oczy z bólu, nierzadko wymiotuje, a czasem nawet zdarza mu się stracić przytomność. Nie pomagają mu żadne leki, jedynie sen; a ten zwykł omijać go szerokim łukiem podczas podobnych ataków. Maynard wtedy usypia się tabletkami na sen.

ஃ Paraliżujący strach przed… utratą wzroku. Nie boi się ciemności, przeraża go natomiast wizja nie widzenia czegoś. Zasłonięcie oczu Sethowi może przyprawić go wręcz o atak serca, skrajną histerię, albo wręcz przeciwnie, czasami całkowicie wyciszyć. W negatywnym tego słowa znaczeniu – kiedy to nie jest w stanie z przerażenia wykrztusić słowa. Są jednak sytuacje, gdy przerażenie i inne gwałtowne emocje mają sporo do powiedzenia i mogą być wręcz na rękę – mianowicie, kiedy ktoś zasłania mu oczy… ekhm. W łóżku. Nie da się wtedy przewidzieć jego reakcji.

ஃ Borderline. Psychoza, urojenia, skrajne emocje. Cały wachlarz lęków i problemów, które w danej chwili stają się wręcz nie do przeskoczenia. Wieczny niepokój, lęk przed porzuceniem i silne skłonności do autodestrukcji i samookaleczania się na wszelkie możliwe sposoby. Czasami absolutnie niczego po nim nie widać, potrafi zachowywać się spokojnie. Najgorsze są chwile, gdy przez dłuższy czas zaniedbuje leczenie i zbyt wiele dusi w sobie.

ஃ Lekka afenfosmofobia. Złość i niechęć wobec kontaktu fizycznego. Unika i zawsze unikał zbytecznego kontaktu, zwykłe podanie ręki czy poklepanie po plecach budzi w nim złość, czasami niechęć. Nie znaczy to jednak, że podobnie jak w wypadku zasłoniętych oczu dostaje paraliżu. Jeśli musi – zniesie to, ale stara się ograniczyć dotyk do minimum. Wszelkie kontakty z lekarzami są dla niego katorgą i nie przepada za bliskością nawet bliskich haha, kogo? osób.




Charakter:
Seth nigdy nie był łatwym do określenia osobnikiem. Zawsze był samotnikiem uwikłanym w dziwne towarzystwo, w znajomości bez przyszłości. Nigdy nie posiadał daru przywiązywania się do innych, wręcz przeciwnie: w odchodzeniu od zawsze był mistrzem.
Przyciąga do siebie innych, ale taki urok osobowości borderline. Wciągają w bagno i nie pozwalają wyjść uzależniając siebie i innych. Porzucenie jest czymś, co przyprawia Setha o całkowite przerażenie, dlatego z całych sił stara się go uniknąć. Zdaje się nie przywiązywać uwagi do otaczającego go świata, choć tak naprawdę jest to jedynie maska, ostatnimi czasy pękająca coraz bardziej. Sprawia wrażenie kompletnie nieobecnego ze swoim wzrokiem utkwionym gdzieś w przestrzeń. Ma w sobie coś, co przeraża innych, a jednocześnie przyciąga. Setha można kochać lub nienawidzić, ale wciąż z przeświadczeniem, że jest w stanie pociągnąć każdego na samo dno.
Czasami czegoś za mocno pragnie, a innym znów razem to samo przestaje mieć znaczenie. Ma problem z priorytetami; pozorna siła jest w stanie zniknąć w ułamku sekundy pozostawiając na miejscu bezbronnego, przerażonego chłopca… który w ułamku sekundy, w przypływie szału czy dzikiej histerii zechce rzucić się do gardła najbliższej osobie. W porównaniu do wyglądu, jego charakter trudno określić mianem pięknego, wręcz przeciwnie: gnijący, niszczący, uzależniający. Seth jest jak narkotyk, jak tlen, jak woda. Jeśli daje, daje wszystko. I wszystko zabiera, jeśli zechce. Trudno się do niego dopasować i ciężko za nim nadążyć. Lekki, pełen flirtu uśmiech może być w jego przypadku delikatnym preludium do burzy z piorunami, zaproszenie w postaci rozchylonych ust istnym gradem. Można z nim upadać, ale trzeba pomóc mu wstać. Trzeba mieć dużo cierpliwości, by nadrobić jej braki u Maynarda. Jest strasznie nieufny, ale jeśli kogoś mianuje swym powiernikiem, będzie trzymał kurczowo w ciągłym przeświadczeniu, że może go stracić. Nie jest dominującym typem, bynajmniej. Daleko mu do uległego chłopca, ale nie potrafi wykonać pierwszego kroku, a przejęcie inicjatywy jest dla niego prawdziwym wyzwaniem. Bywa zazdrosny i wybuchowy, niespokojny. Agresywny, złośliwy i bezczelny. A za moment pełen troski i współczucia. Potrafi sprawić, by ktoś czuł się wyjątkowo, ale nie ma oporów, by w porywie złości zmieszać go z błotem… Jest okropnie niestały w swoich emocjach; nie można się jednak wyzbyć wrażenia, że pozostawiony sam sobie… Rozpadnie się.
Chłopak nie przepada za czułościami, bardziej ceni brutalność, zdecydowanie… Rzec można, że do życia potrzebuje silnych bodźców. Czegoś, co przekona go do tego, że wciąż jeszcze żyje.
Jest jak nagle wzniecony pożar: szaleje, niszczy, porywa, by wkrótce zgasnąć zamiast tlić się spokojnie i dawać ciepło.




Pustka była otępiająca. Pełna bólu i przerażenia; chciało mu się wyć. Możliwe, że nawet to robił, ale zdarł gardło na wrzaski ginące wśród setek innych. Chciał się uwolnić, uciec, ale im bardziej się szarpał, tym mocniej zaciskały się więzy na jego przegubach; tym bardziej tonął, tym bardziej się zapadał. Miał wrażenie, że rozpada się na kawałki; lecz zamiast kojącej ulgi czul jedynie narastające cierpienie. Zupełnie jakby ktoś trzymał go w kupie, sklejał na siłę i trzymał mocno nie pozwalając się rozsypać. Ale problem polegał na tym, że na siłę wciskane części nie pasowały do siebie, zabierały dech i wciągały w nieustającą agonię. Błagał o oddech jednocześnie modląc się o to, by nie nadszedł.




Wygląd:
WZROST: 174 cm
WAGA: 57-58 kg
NUMER: #216
Nie wiem, czy mogę sobie dać numer dla postaci, u kogoś widziałem, aczkolwiek jeśli nie jest to dozwolone, bardzo proszę o zignorowanie numerka ;o

Blizna na głowie i tatuaż na nadgarstku w tym przypadku bynajmniej nie są wyznacznikiem indywidualności. Aczkolwiek większa ilość blizn – od ledwie widocznych na udach, na biodrach, po te bardziej odcinające się na bladej, niemalże papierowej, delikatnej skórze – znajdujące się na piersi, plecach i szyi już nieco bardziej. O tych widniejących na przedramionach nawet nie warto wspominać, ot, niewinne pamiątki po chwilach szału, gdy zapamiętale pragnął oderwać się od rzeczywistości.
…Lub pozwalał partnerom na zbyt wiele.
Seth jest posiadaczem delikatnej urody, choć trudno byłoby pomylić go z kobietą: ostre rysy twarzy, wysokie kości policzkowe i wyrazisty nos, mocno zarysowane usta z kącikami unoszącymi się ku górze zupełnie odruchowo, choć o uśmiech u Maynarda naprawdę ciężko. Przez to nieustannie wygląda jakby spoglądał na rozmówców z kpiną. Wrażenie potęgują wielkie, sarnie oczy o tęczówkach tak ciemnych, że czasami nie sposób odszukać w nich źrenic – otoczone wachlarzem długich rzęs. Nie są to jednak bezpieczne oczy. Zieje z nich pustka, a cienie pod nimi jedynie nadają bladej twarzy Setha nienaturalnego uroku. Jeśli się rumieni – to w brzydki i niekontrolowany sposób – zupełnie jakby ktoś szczypał go w policzki przez dłuższą chwilę. Nieco przydługie, sięgające ramion, zupełnie czarne włosy sprawiają wrażenie niezwykle miękkich i przyjemnych w dotyku. Idealne do wplątania w nie palców i… Smukła szyja, długie palce i skóra podatna na wszelkie urazy – nieuważne dotknięcie zostanie na dłużej w postaci sińca, ale Sethowi bynajmniej to nie przeszkadza. Wystające obojczyki i kości biodrowe, szczupły tors z lekko zarysowanymi mięśniami i długie nogi, których nie powstydziłaby się niejedna kobieta. Ot, cały on.
Lubi ciemne ubrania – szare, czarne, biel jest dopuszczalnym wyjątkiem – wszystko, co tylko podkreśla jego smukłą i szczupłą figurę. Uwielbia dodatki – ciężkie buty, skórzane akcesoria, ćwiekowane paski, pieszczochy, obróżki na szyję i mnóstwo rzemyków chowających często otarte nadgarstki. Dobrze wie o tym, że nie powinien zasłaniać tatuażu z numerem, ale igra sobie wciąż to robiąc i nie zwracając uwagi na upomnienia.




Dodatkowe informacje/ciekawostki:
༒ Pali. Kocha palić. Wiśniowe lub czekoladowe papierosy, ale jeśli nie ma ich pod ręką nie pogardzi żadnym innym. Zdarzało mu się sięganie po trawkę, w którymś momencie przegapił granicę i zanim się spostrzegł kończył każdy dzień jednym lub dwoma skrętami. Zawsze miał także słabość do alkoholu, co w połączeniu z niezbyt mocną głową… Och tak. I kawa. Jeszcze kawa, pija ją litrami i właściwie od niej zaczyna dzień. Jest łatwiej dostępna niż wszystko inne.

༒ Czasami często zmuszony jest usypiać się tabletkami. Od długiego czasu cierpi na męczącą bezsenność i nawracające koszmary oraz niespokojne sny. Nie mają większego znaczenia i rankiem zazwyczaj ich nie pamięta; trudno jednak zasnąć czując lodowate palce strachu zaciskające się miarowo na krtani.

༒ Pisze. Zapisuje czyjeś słowa, własne myśli, spisuje wydarzenia. Z początku robił to, by zapanować nad borderlinem, by być w stanie spojrzeć na wszystko po jakimś czasie świeżym okiem, ale zaczęło mu to sprawiać dużą przyjemność. Zapisuje ładnym, równym choć nieco nieczytelnym pismem kolejne strony w grubych zeszytach i notesach; tworzy powieści i pisze wiersze.

༒ Ma skłonności masochistyczne. Uwielbia ból i nic na to nie poradzi, jest pieprzonym masochistą i sprawia mu to przyjemność.

༒ Najważniejsza zasada w jego życiu to: „Nie przywiązuj się i nie pozwól się przywiązać.” Lubi odchodzić bez słowa.

༒ Gdy nad sobą panuje jest doskonałym kłamcą.

༒ Nie jest prawiczkiem, aczkolwiek poprzednie związki nie miały zbyt wielkiego znaczenia. Niespecjalnie je nawet pamięta. Nie należy także do dominujących osób, jednak trudno nazwać go uległym z tym pełnym wahań temperamentem i zmiennymi nastrojami.

༒ Zapewne coś jeszcze by się znalazło i zapewne wyjdzie. Na fabule.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucien
Pan Grabarz

avatar

Liczba postów : 146
Data dołączenia : 07/02/2015

PisanieTemat: Re: Just let me die~   Pon Kwi 27, 2015 5:08 pm

Akceptuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sykehus.forumpl.net
 
Just let me die~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: Kartoteka-
Skocz do:  









~**~
I love PBF
Halo PBF
Vampire Knight
AXIS MUNDI
Kuroko no basuke
BlackButler
HogwartDream
Wild Land AAF
Pogrzebowe Wino
Partnerstwo & Toplisty