IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 I could write poems on your neck with my lips

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vashtie
Seducer

avatar

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 23/02/2015

PisanieTemat: I could write poems on your neck with my lips   Pią Lut 27, 2015 6:03 am

Imię i nazwisko:
Vashtie Valentines. Dla ciekawskich, jego imię dosłownie tłumaczy się na "piękny". Skromność to podstawa. Niby nie musi mieć pełnego imienia, ale chce. Taki kaprys.
Pseudonim:
Vi, Vivienne, Vash i inne takie.
Wiek:
Ileż to lat sobie liczy to ki czort wie, choć wygląda całkiem młodo. Koło dziewiętnastki będzie.

Grupa:
Draugar.
Ranga:
Seducer.

Charakter:
Imię nadał sobie sam, będąc przy tym świadomym jego znaczenia. Można by pomyśleć, że niezły z niego narcyz, ale to nieprawda. O ile ktoś, a raczej coś jego pokroju niskiej samooceny lub w ogóle samooceny mieć nie powinno, to u niego można zauważyć zaczątki kompleksów. W swym bycie stara się jak najbardziej zbliżyć do swoich ofiar, czyli ludzi. Pewnie stąd te wszystkie imitacje emocji, zabawa z imionami i innymi przyziemnymi sprawami. Jednakże odpowiada mu to. Dzięki temu nawet żywot Draugara - którego nazwę lubi skracać do samego D - może być całkiem kolorowy. Nie warto jednak dawać się zwieść tejże grze, gdyż w rzeczywistości Vi jest całkowicie wyprany z uczuć, a każda jego reakcja i odczucie jest najzwyczajniejszym aktem.
Tenże młodo wyglądający osobnik jest niezwykle spokojny i zdystansowany. Tworzy wokół siebie pewnego rodzaju barierę, przez którą trudno się przebić. Wydaje się być nieco oschły. Niby uprzejmy, ale jest w tym coś niepokojącego. Zupełnie jakby głaszcząc cię po plecach w każdej chwili mógł wbić w nie nóż. Z drugiej strony, jeśli już się to uda, można odkryć zupełnie inną stronę Vashtiego. Staje się dużo bardziej wyrozumiały, milszy, a nawet nieco opiekuńczy. Przy tym jest też niesamowicie cierpliwy. Można poczuć się przy nim bezpiecznie, potrafi podnieść na duchu samą swoją obecnością. Wytwarza aurę, będącą idealną pułapką dla ewentualnej ofiary. Pomimo całej szczerości w jego słowach, cel jest wiadomy. A ten gość potrafi tak nakręcić, że ofiara z uśmiechem na ustach odda się w ramiona śmierci, podcinając sobie żyły. Można uznać, że koniec pod opieką Vi jest jednym z najspokojniejszych, jakie mogłyby spotkać człowieka.
We wszelakich relacjach pozostaje jednak niezmienny. Rzadko kiedy dopuszcza do siebie bliżej kogokolwiek innego, niż wybranka do odstrzału. Jest nieufny i ma ku temu swoje powody. Zarazem na pewno nie sprawia wrażenia kogoś godnego cudzego zaufania, choć to też zmienia się względem czasu. On z łatwością manipuluje innymi, samemu będąc dobrym w rozpoznawaniu kłamstwa. Dobry byłby z niego aktor. Innymi słowy jest zbiorem różnych wad, z miłą powłoczką. Zupełnie niczym roślina afiszująca swoje atraktanty, aby zwabić do siebie owady, a potem je zmiażdżyć.

Aparycja:
Gdyby Vashtie miał o sobie opowiadać, to pewnie niewiele by powiedział. Nigdy nie potrafił opisywać walorów wizualnych wszystkiego i wszystkich. Zawsze bardziej skupia się na zmysłach. Dlatego ten opis również będzie dość treściwy.
Zacząwszy od ogólnego zarysu postaci, powiedzmy coś o jego sylwetce. Raczej nie może pochwalić się ciałem kulturysty. Bardziej pasowałoby tu określenie wieszaka. Coś w stylu zadedykowanej swojej karierze modelki. Z tym, że żaden z niego model. Zwyczajna chudzina, średnio zgrabna, ale jeszcze nie obrzydliwie koścista. W dodatku jak na mężczyznę to natura pogardziła mu centymetrami. I nie, nie chodzi o te między nogami, a o wzrost, który w jego przypadku wynosi jedyne sto sześćdziesiąt centymetrów. W sumie mniej niż średnia wzrostu w Japonii. Nie dość, że wygląda jakby stawy miał z gipsu, to jeszcze i cera podobna, bo przypominająca kartkę papieru. Jest blady, jakby wiecznie brakowało mu snu i witaminek, czego wrażenie pogłębiają tylko wyraźnie widoczne sińce pod oczami. A oczy? Koloru trawy - niby jasne, niby ciemne. Właściwie to nie wiadomo, bo wszystko zależy od światła. Chronione przez wachlarz długich rzęs, które ironicznie najczęściej mu do nich wpadają. Dodatkowo ślepia często przysłaniają mu włosy, sięgające mu do ramion. Czekoladowe pasma zawsze plączą się i za cholerę nie chcą się ładnie ułożyć, czego wynikiem jest artystyczny nieład na głowie Vi.
Pozornie zwyczajny chłopak, ale to nie wszystko. Nieważne jak bardzo chciałby upodobnić się do ludzi, pewnych rzeczy po prostu nie zmieni, a w ich skład wchodzą różnice fizyczne. Przecież żaden człowiek nie może pochwalić się parą rogów i ogonem, prawda? Czarne rogi po bokach jego głowy bardzo przypominają te baranie i nie są właściwie niczym innym jak irytującą naroślą dla ich właściciela. Nie spełniają absolutnie żadnej funkcji, poza tą wizualną. Na szczęście nie są zbyt duże, więc Vashtie daje sobie z nimi radę. Inną kwestią jest ogon. Również czarny, acz długi i pokryty lśniącą sierścią świetnie nadaje się do bicia po łapach nieznośnych osobników. Na samej jego końcówce widnieje puchata kita, która jest niezwykle miła w dotyku. Młody Draugar uwielbia się nią bawić. Zwieńczeniem tego dziwactwa są pazury, zarówno u nóg jak i rąk, które nie są jakieś bardzo ostre i długie, ale za to bardzo ciemne, co daje jego palcom efekt przypalenia. Dość interesujące.
Kwestia ubioru codziennego nie zostanie poruszona, bo po prostu się nie da. Vash za każdym razem ubiera się inaczej, wszystko zależy od jego humoru. Cóż, nie zmienia się tylko jedno. Nigdy nie paradowałby w czymś kolorowym.

Żywioł:
Cień;
Jest zdolny kontrolować każdy cień, który znajduje się w odległości maksymalnie piętnastu metrów od niego. Poprzez kontrolę pojmowane jest tworzenie cienistych iluzji, przedmiotów, a nawet postaci, choć wszystko ma swoje granice. Oczywistym jest, że jego najgorszym wrogiem jest mocne światło oraz jego kompletny brak. Korzystanie z żywiołu męczy go, ale bardzo mu się przydaje.

Dodatkowe:
  Największą jego słabością są koty. Te futrzaste zwierzaki potrafią zahipnotyzować go na wiele godzin i na pewno stanowią dobre przekupstwo.
  Nienawidzi dzieci i nigdy nie zrobiłby z jednego swojej ofiary. Po prostu ich nie znosi.
  Przez sen wydaje z siebie coś w rodzaju cichych westchnień, czego strasznie nie lubi.
  Uwielbia czytać książki i często ma jakąś przy sobie.
  Można dotykać go bez pozwolenia i ujść z tym na sucho. Dzięki swojej anielskiej cierpliwości nawet nie zwróciłby uwagi.
  Lubi eksperymentować w różnych sprawach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Demyan
Voron

avatar

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: I could write poems on your neck with my lips   Nie Mar 01, 2015 3:36 pm

Akceptuję.

_________________



#8a8a8a
.:: szwedzki :: rosyjski :: myśli ::.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
I could write poems on your neck with my lips
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: Kartoteka-
Skocz do:  









~**~
I love PBF
Halo PBF
Vampire Knight
AXIS MUNDI
Kuroko no basuke
BlackButler
HogwartDream
Wild Land AAF
Pogrzebowe Wino
Partnerstwo & Toplisty