IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Marie Godwin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Marie
Desdemona

avatar

Liczba postów : 134
Data dołączenia : 15/02/2015

PisanieTemat: Marie Godwin   Nie Lut 15, 2015 11:33 pm


Imię i nazwisko
Marie Wilhelmina Godwin

Pseudonim
Po prostu Maria, dla personelu: 251.

Wiek
20 lat (25.10.1985r.)

Pochodzenie
Wielka Brytania, Londyn

Grupa
Pacjent

Ranga
Desdemona

Choroby i słabości:
Ślepota – od urodzenia Maria nie widziała świata. Poznawała go jedynie za pomocą zmysłu dotyku, słuchu i węchu. Z opowieści jedynie mogła zwizualizować sobie kształty, jednak kolorów nigdy. Najbardziej jednak usadowił się w jej głowie obraz kota, ze szczególnymi detalami potrafiła go opisać, a sama widziała go z pomocą wyobraźni. Kot był na tyle realistyczny i pamiętliwy, że Maria ożywiła go w swoich myślach, nadała mu imię (Kaliban) i nawet po tym, kiedy znalazła się w szpitalu, nadal go widziała. Nie wspomina o nim nikomu, ale rozmawia z nim w myślach i wydaje jej się, iż czuje jego obecność, a nawet go słyszy (początki schizofrenii).
Agorafobia – strach przed otwartą przestrzenią i dużymi pomieszczeniami. Wynika to z ułomności Marii, nie jest w stanie wtedy dokładnie zwizualizować sobie świata oczami wyobraźni. Natomiast dobrze (i bezpiecznie) czuje się w ciasnych pomieszczeniach, gdzie bez trudu może wyczuć równoległą ścianę. Reakcją na taką sytuację jest oczywiście atak paniki. Maria przez to unika każdej sytuacji, gdzie atak mógłby się powtórzyć. Na przekór zasadom, najlepiej czuje się w swoim pokoju, gdzie jest sama ze sobą. Wtedy przejawia się w niej spokój wewnętrzny. (Ataki są jedyną negatywną emocją, którą Maria pamięta w swojej świadomości i nie wyrzuca jej do podświadomości.)

Charakter:
Maria wydaje się być ostoją spokoju. Jest opanowana nawet w tragicznych i bolesnych sytuacjach (pominąwszy ataki paniki związane z agorafobią). Na jej zimnym obliczu trudno dostrzec obawy niepokoju, niezadowolenia, a nawet bólu. Jednakże są to tylko pozory, bowiem wewnętrznie bardzo mocno przeżywa wszelką krzywdę, a następnie zrzuca ją na nieszczęsnego Kalibana, który pozwala jej zapomnieć o nieprzyjemnych doznaniach. Ta niewzruszona postawa jest przyjmowana przez większość czasu, jednak, gdy nadmiar negatywnych uczuć nagromadzi się w podświadomości tej niewinnej istoty – wybucha. Dzika walka rozgrywająca się wewnątrz niej, prowadzi do rzucania się na ściany, prób samobójczych, krzywdzenia siebie fizycznie po to, by to wszystko się skończyło. Wówczas nie szczędzi również obelg i niegodnych kobiety słów. Taka prezentacja napaści mija po kilku godzinach i Marie wraca do swojej wcześniejszej, stoickiej postawy. Takie „wybuchy” w ciągu dwuletniego pobytu Marii w szpitalu, miały miejsce jedynie trzy razy.
Odkąd znalazła się w ośrodku zdecydowanie zaczęło pociągać ją poznawanie empiryczne. Różnorodność krzywizn w odchodzącej od ściany farbie, chropowatość kaftanów bezpieczeństwa, zapach ochroniarzy prowadzących ją na badania, dźwięk starego wózka pchanego przez leniwe pielęgniarki, wszystko to jest dla niej niczym uzależnienie. Uwielbia badać skąd dochodzi dźwięk, toteż automatycznie, wykształcił się u niej nawyk zwracania swych otwartych, ślepych oczu, ku danemu rozmówcy, czy brzęczącym narzędziom chirurgicznym. Dotykiem sprawdza każdą strukturę, nawet raz ośmieliła się – dosłownie – macać pielęgniarkę po szyi, gdyż uważała, że ma nadzwyczajnie gładką skórę. O mały włos, a dostałaby po twarzy za taki wybryk, jednak… cóż, wiele osób jest łasych na komplementy, nawet ci martwi, których teoretycznie nie powinno obchodzić zdanie pacjenta.
Cechuje ją duża pewność siebie i bez trudu potrafi wpasować się w daną sytuację. Mimo to nie mówi za wiele, z reguły słucha, gdyż to sprawia jej przyjemność oraz pozwala myśleć. Względem dobrych znajomych, potrafi mieć naprawdę cięty język, który jest przesycony ciętym żartem, ale wie, że może na coś takie pozwolić sobie tylko przy osobach, które wyczują w tym żart. Inni pacjenci często zwierzają się jej z wielu rzeczy, poniekąd szukają też rady i pomocy. Czy sama Maria potrafi pomóc? Nie, aczkolwiek ma wybitny dar do mówienia tego, czego potrzebują inni. Fakt faktem ma, wtedy irracjonalne podejście i na narzekanie względem bezsenności potrafi mówić komuś aby zaczął spać na chmurze, gdyż słyszała, że wyglądają jak najbardziej miękkie poduszki na świecie. Zapewne, gdyby chciała mogłaby pokierować innymi, a nawet manipulować – jednak nigdy jeszcze na to nie wpadła, albowiem mimo wyrządzonych jej szkód (o których nie pamięta) ma ogromne pokłady pogodnego myślenia i stara się obdarzać każdego dobrym słowem. Jednakowoż nikt o tym się nie dowie, póki jej nie pozna. Z wyglądu, zdaje się odstraszać, ale jednocześnie przyciągać swoim tajemniczym urokiem, więc gdy ludzie poczynają z nią rozmawiać są często mile zaskoczeni. Ktoś z wyglądem upiora (tudzież modliszki, wrednego lisa – tak, takie rzeczy też słyszała), a usposobieniem Desdemony(w odróżnieniu od niej, jednak czasem pokazuje charakterek) wydaje się tak paradoksalny, że aż nierealnie realny.
Jeśli chodzi o zdolność do koncentracji i skupienia, to Maria należy do profesjonalistów. Zastyganie w jednej pozie przez dłuższy czas, kierowanie myśli na daną rzecz, umiejętność „hipnotyzowania” innych swoją obecnością jest dla niej czymś naturalnych. Nie stara się rozumieć czegoś z jednej perspektywy, rozszerza swoje punkty „widzenia”. Gdyby nie jej ułomność związana ze wzrokiem, z pewnością byłaby teraz sławnym naukowcem, pisarzem, detektywem, czy kimś takim…
Maria uwielbia otaczać się oryginalnymi przedmiotami, więc nie należy się dziwić, gdy zaciągnie do swego pokoiku, nadzwyczajnie wygiętą łyżeczkę, gdyż to właśnie ona będzie dla niej czymś indywidualnym, oryginalnym i niesamowitym.
Rola Kalibana: jest to odcięta podświadomość, którą Maria wyobraża sobie w postaci kota. Pokładają się w niej wszystkie negatywne wspomnienia (wszelkie operacje, pobicia, okaleczenia itd.), dzięki czemu główna świadomość jest czysta i zachowuje się, jak zdrowa, normalna osoba. „Przerzucanie” wspomnień następuje z reguły zaraz po wydarzeniu bądź – jak przy operacjach – w trakcie.

Wygląd:
Gdy zwracamy wzrok ku Marii, przy okazji coś mówiąc, zwrócimy na siebie jej głębokie spojrzenie. Mimo iż jest niewidoma potrafi skupić swoje oczy na danym obiekcie, a nawet „spojrzeć w oczy”, przez co niejedna osoba odnosi wrażenie „bycia prześwietlonym”. Intrygujące oczy są tym głównym elementem, który przyćmiewa często resztę twarz. Spojrzenie przybiera różne formy, ale najczęściej jest tajemnicze, mroczne, a jeśli się jej nie zna za dobrze, odczytywać można je jako ironiczne, cyniczne, szydercze, ale zawsze przenikliwe. Wydawać by się mogło, że naprawdę widzi, ale jest to zwykła, wytrenowana sztuczka. Głęboko osadzone oczy, nierzadko podkrążone, a okala je gąszcz czarnych i długich rzęs, a nad nimi znajdują się gęste, czarne brwi. Dosyć ostre rysy twarzy z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi policzkowymi i zaokrąglonym podbródkiem. Długi, aczkolwiek zadarty leciutko nos. Usta Marii są często sine, nieznana jest tego przyczyna, ale dodają jej upiornego wyglądu, a ich kształt dosyć intryguje, gdyż nie da się go sprecyzować jako średniego, gdyż słowo „średnie” uwłaczałoby całemu oglądowi ów niewinnych warg. To wszystko wieńczą czarne, gęste włosy, sięgające mniej więcej do ramion. Z pewnością, gdyby były dłuższe, rozwijałyby się w falujące pasma, niestety w obecnej sytuacji zakręcają jedynie delikatnie do wewnątrz, co ciekawe długość poszczególnych pasm nieznacznie się różni, a grzywka rozdziela się na środku czoła i jest sporo krótsza od reszty włosów.  
Cera Marii jest pozbawiona niedoskonałości, sekret tkwi w tym, iż rezygnuje z mięsnych potraw na stołówce, zapewnia jej to również niezwykle bladą cerę przechodzącą bardziej w czystą biel niż jakikolwiek inny kolor. Niekiedy może kojarzyć się z martwą Królewną Śnieżką co raczej jej nie wyróżnia na tle innych, pobladłych pacjentów.
Co do dalszych aspektów fizycznych… długa szyja jest jednym z większych atutów dziewczęcia, podobnie jak dosyć długie nogi i palce. Sama jej sylwetka jest szczupła, ale nie jest anorektyczna lub atletyczna. Po prostu, szczupła. Szersze biodra tworzą figurę gruszki, natomiast piersi są pełne i jędrne. Na prawym ramieniu posiada wytatuowane liczby: 251.
Maria mierzy sto sześćdziesiąt pięć centymetrów wzrostu, jednak dzięki temu, że chodzi ciągle wyprostowana, wydaje się nieznacznie wyższa. Sama, natomiast nie odczuwa jakiegoś specjalnego defektu z powodu wzrostu, bez problemu sięga tam, gdzie potrzebuje.
Z uwagi na jej bezkonfliktowość (póki jej się naprawdę mocno nie zirytuje) względem personelu, pacjentów i ochrony, rzadko na jej ciele pojawiają się siniaki, czy okaleczenia. Przesiaduje wiele czasu sama ze swoim Kalibanem, więc jej ciało nie należy do wycieńczonych.

Dodatkowe informacje/ciekawostki:
* Nim trafiła do szpitala uczyła gry na pianinie i nadzwyczajnie dobrze jej to wychodziło. Do dnia dzisiejszego pamięta dane nuty i potrafi je zanucić, a może, i potrafiłaby zagrać.
* Według personelu Maria, nie jest świadoma, iż szpital jest szpitalem… a raczej ośrodkiem wakacyjnym bądź coś w ten deseń.
* W rozmowach z lekarzami jest zwięzła i o ile mogłoby się wydawać, że powiedziała już wszystko, to tak naprawdę ¾ tajemnicy tkwi wciąż w niej.
* Nazwa Kaliban wzięła się od Szekspira, którego czytał jej ojciec. Niestety, obecnie Kaliban kojarzy się jej tylko z imieniem kota w jej głowie.
* Czasami prosi innych o to aby czytali jej książki. Niektórzy zgadzają się na to inni nie.
* Zdarza jej rymować w wypowiedziach i mówić wierszem. Pozostałość z życia przed szpitalem, gdy jej ojciec czytywał jej poezję.
* Urodziła się w Londynie, ale jej rodzina przeniosła się do Szwecji, gdy dziewczyna miała 3 lata.
* O ile boi się otwartych przestrzeni, to uwielbia czuć na sobie spadający z nieba deszcz. Niekiedy zdarza jej się błogo zasypiać w akompaniamencie uderzających kropli deszczu o parapet.


Ostatnio zmieniony przez Marie dnia Pon Lut 16, 2015 12:39 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Demyan
Voron

avatar

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Marie Godwin   Pon Lut 16, 2015 12:21 am

Akceptuję.

_________________



#8a8a8a
.:: szwedzki :: rosyjski :: myśli ::.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Marie Godwin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: Kartoteka-
Skocz do:  









~**~
I love PBF
Halo PBF
Vampire Knight
AXIS MUNDI
Kuroko no basuke
BlackButler
HogwartDream
Wild Land AAF
Pogrzebowe Wino
Partnerstwo & Toplisty