IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Holy great guillotine, you ate almost all my dreams.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vulture
Fucking Bastard

avatar

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 15/05/2015

PisanieTemat: Holy great guillotine, you ate almost all my dreams.   Pią Maj 15, 2015 3:52 pm

„Of course I was drugged, and so heavily I did not regain
consciousness until the next morning.  I was horrified to
discover that I had been ruined, and for some days I was inconsolable,
and cried like a child to be killed (…)”


Imię i nazwisko:  Ariel Larkin.

Pseudonim: Vulture.

Wiek: 17.

Pochodzenie: Szkocja, Glasgow.

Grupa: Pacjent.

Ranga: Fucking Bastard.

Choroby i słabości:
Socjopata. Nie ma nawet co liczyć na przejaw jakichkolwiek uczuć z jego strony, jest pod tym względem całkowicie wyprany. Od dziecka cechował go całkowity brak empatii do wszystkich i wszystkiego co go otacza.
Narkoman. Swoją przygodę z narkotykami rozpoczął już w wieku 13 lat, na początku brał wszystko co popadnie, teraz ogranicza się głównie do 3MMC (metafedron) i 4MMC (mefedron), jednak czasami wciąż zdarza mu się wziąć to co tylko wpadnie mu akurat w łapska.
Depresja, której tak na dobrą sprawę nabawił się przez narkotyki. Kiedy ich działanie mijało i znikała rozpierająca go euforia oraz pobudzenie, podczas zjazdu odczuwał nieprzyjemną, wyżerającą od środka pustkę, nieuzasadnione poczucie strachu i głęboki smutek. Z czasem zaczął się tak czuć za każdym razem kiedy pozostawał trzeźwy, dlatego też teraz praktycznie wciąż jest pod wpływem narkotyków. Rzadko kiedy  zdarza mu się dłuższy okres czystości.

Charakter: Już z daleka emanuje nieprzyjemną aurą oznajmiającą, że dla własnego bezpieczeństwa lepiej się do niego nie zbliżać. Gardzi wszystkimi, uważa się za lepszego od innych, na każdego patrzy z góry. Nigdy nie usłyszysz od niego miłego słowa, ba, powinieneś czuć się zaszczycony jeżeli w ogóle zwróci na ciebie uwagę i postanowi się do ciebie odezwać. Kiedy jednak już otworzy usta to nie jest w stanie ich zamknąć. Gada jak najęty, zawsze każdemu przerywa, do tego pierdoli takie farmazony, że głowa mała; tak właściwie jest to poniekąd skutkiem ciągłego bycia pod wpływem narkotyków i pobudzenia. Uważa, że wszystko mu wolno, dlatego też pozbawiony jest jakichkolwiek hamulców. Nie szanuje nawet samego siebie, więc o jakimkolwiek szacunku wobec innych nawet nie ma mowy. Nienawidzi kiedy mówi mu się co ma robić, doprowadza go to do szału. Hipokryta i patologiczny kłamca. Sam wiecznie stara się wszystkich rozstawiać po kątach i dyktować co mają robić. Niewiarygodnie uparty, nie warto wdawać się z nim w jakiekolwiek kłótnie. Nawet jeżeli nie ma racji i całkowicie zdaje sobie z tego sprawę, to i tak będzie się dalej wykłócał, bo nie ma szans, że da za wygraną. Należy do tych ludzi, co to byliby w stanie wmówić drugiej osobie, że 2 + 2 to tak naprawdę równa się 5, a nie 4. Jeżeli już przyjdzie ci mieć z nim do czynienia, możesz być przygotowany na kompletnie zszargane nerwy. I dla własnego dobra, lepiej jeżeli postarasz się, żeby mu nie podpaść.
Ciągle musi mieć jakieś zajęcie, nie lubi kiedy nic się nie dzieje. Ma tendencję do robienia burd i wprowadzania zamętu gdziekolwiek tylko się pojawi. Korzysta ze wszystkiego co tylko życie ma mu do zaoferowania, poczynając od zwykłych papierosów, poprzez alkohol i jego ulubione narkotyki, kończąc seksem – z kim popadnie, gdzie popadnie i kiedy popadnie.

Wygląd:  Nie przywiązuje zbyt dużej uwagi do swojej aparycji, dlatego też wygląda po prostu niechlujnie – jak bezdomny. Wiecznie chodzi w za dużych powyciąganych koszulkach, bluzach i swetrach, dość często dziurawych lub brudnych. Jedyne co tak właściwie jest dopasowane to zapewne bielizna oraz spodnie. Oczy koloru błękitnego, nie wiadomo czy wiecznie aż tak podkrążone, czy to tylko efekt chaotycznie roztartego czarnego cienia do powiek. Pewnie i jedno i drugie. Jeżeli przyjrzeć mu się z bliska, da się dostrzec piegi pokrywające jego nos oraz policzki. W jakiś pokrętny sposób łagodzą one nieco jego wyraziste, twarde rysy twarzy, można nawet powiedzieć, że nadają mu nieco uroku. Sam jednak za nimi nie przepada, bo psują mu one jego skurwielski, zobojętniały wyraz twarzy. Trzeba jednak przyznać, że mężczyzna jest przystojny i zapewne wielu uzna go za atrakcyjnego. Pomimo tego, że jego twarz może czasami odstraszać, ma również w sobie coś takiego, co sprawia że ciężko oderwać od niego wzrok. Jeżeli chodzi o jego budowę ciała, to jest po prostu… suchy; lata zażywania narkotyków zrobiły swoje. Wzrostem też nie bardzo może się popisać, mierzy około 175 cm. Włosy koloru platynowego blondu sięgają mu nieco za ramiona. Zawsze zaczesuje je na jedną stronę, przez co wiecznie kłaki niedbale latają mu po całej twarzy.

Dodatkowe informacje/ciekawostki:
- jest sierotą.
- dość często gada sam do siebie, zwłaszcza gdy jest wyjątkowo zdenerwowany.
- posiada 18mm tunele w uszach.
- na palcu środkowym prawej dłoni ma wytatuowaną małą, czarną kotwiczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Demyan
Voron

avatar

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Holy great guillotine, you ate almost all my dreams.   Pią Maj 15, 2015 4:08 pm

Akceptuję.

_________________



#8a8a8a
.:: szwedzki :: rosyjski :: myśli ::.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Holy great guillotine, you ate almost all my dreams.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: Kartoteka-
Skocz do:  









~**~
I love PBF
Halo PBF
Vampire Knight
AXIS MUNDI
Kuroko no basuke
BlackButler
HogwartDream
Wild Land AAF
Pogrzebowe Wino
Partnerstwo & Toplisty